vlcsnap-2015-09-15-16h15m28s238

«Polskie ślady»: 8. Kronika rodu Lesiszów

Թողարկվել է 15/09/2015

„Idea opisania dziejów mej rodziny przyszła z wiekiem. Pojawiła się zaś z całą mocą w chwili, gdy utracony wcześniej kontakt z polską rodziną został ponownie nawiązany. Poznawanie historii, losów własnej rodziny jest istotne nie tylko dla odczucia czci wobec swych przodków, ale przede wszystkim dla wyznaczenia drogi życiowej – własnej i swych dzieci. Przekonany jestem, iż każda rodzina powinna mieć swojego kronikarza, który w rodzinnej kronice opisałby charaktery, losy, działalność rodziny i przekazałby ją kolejnym pokoleniom.” – tak właśnie Romuald Lesisz tłumaczył przyczyny powstania rodzinnej kroniki. Dokonał on rzeczy niezwykłej: zgromadził, opracował i przekazał następnym pokoleniom nie tylko zbiór faktów czy dokumentów, ale także fascynującej opowieści o ich korzeniach.

Historia rodu Lesiszów sięga aż XVI wieku, a konkretniej okresu panowania Stefana Batorego (1533 – 1586). Po koronacji na króla, Stefan Batory wraz ze swoim dworem i pułkiem przeniósł się z Węgier do Polski. W wojsku nowego króla służył również przodek Lesiszów, który po zakończeniu służby otrzymał majątek i osiadł na stałe w Rzeczypospolitej.

Kronika jako pierwszego z imienia i nazwiska wspomina pradziadka Romualda – Józefa. Urodził się on w 1806 roku w miejscowości Sekuła, niedaleko Siedlec. Od nazwy osady ród otrzymał od cara miano szlachty Guberni Sekulskiej. Józef Lesisz doczekał się 18 dzieci: 12 chłopców i 6 dziewczynek. Jednym z jego synów był Hipolit Kajetan – dziadek Romualda. Hipolit urodził się w 1841 roku. Ożenił się z Julią Jońską, która także pochodziła ze szlacheckiej rodziny. Hipolit Kajetan Lesisz miał czwórkę dzieci: Sabinę, Wandę, Leona oraz Aleksandra.

Dziadek Romualda, kolejarz, wraz z rodziną został zesłany na Syberię po powstaniu styczniowym (1863). Trzy lata później otrzymał zgodę na osiedlenie się w Saratowie, a później na Kaukazie, w Kutaisi. Tam też w 1886 roku urodził się ojciec Romualda – Leon. Po ukończeniu gimnazjum, wstąpił on do Charkowskiego Uniwersytetu Technologicznego. Na IV roku studiów, w 1915 roku, Leon otrzymał powołanie do wojska. Skierowano go na południowy kaukaski front. Brał udział w walkach pod Karsem, Bitlisem, Musz czy Sardarapatem.

Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę w 1918 roku matka Leona wraz z resztą rodzeństwa oraz ich rodzinami na stałe powróciła do ojczyzny. Osiedlili się w Warszawie. Leon pozostał na Kaukazie, ponieważ matce nie udało się skontaktować z nim. Z powodu ran odniesionych na froncie przenoszono go ciągle między szpitalami, więc listy Julii nie docierały do niego. Kontakt z synem zerwał się.

W 1921 roku Leon został zdemobilizowany i powrócił do Armenii. Tam też podjął pracę jako księgowy. Ożenił się z Marią – Ormianką, pochodzącą ze starego znamienitego eczmiadzyńskiego rodu Samweltjanów. Przed narodzinami dzieci pracowała jako nauczycielka języka rosyjskiego i literatury, później skupiła się na prowadzeniu domu. Matka posiadała bardzo dobre wykształcenie, w 1909 roku ukończyła Erywańskie Gimnazjum Żeńskie im. św. Hripsime, które uważano za drugie najlepsze w mieście. Rodzice Romualda poznali się właśnie dzięki jej pracy: Leon wraz z kolegą chciał zapisać się na lekcje języka rosyjskiego, a Maria zgodziła się zostać ich lektorką.

W 1921 roku urodził się Romuald. Wtedy rodzina mieszkała jeszcze w Eczmiadzynie (obecnie Wagharszapat).
Z rodziną w Polsce Leon ponownie nawiązał kontakt w 1925 roku. Cudem udało się przekazać pismo do Polski przez demobilizowanego Polaka. Rodzina przesłała im zaproszenie wraz z dokumentami, umożliwiającymi przeprowadzkę do Polski. Ale mama Romualda nie mogła wyjechać, nie chciała zostawiać tutaj swojego młodszego rodzeństwa. Jej rodzice zmarli przedwcześnie, więc na nią spadł obowiązek opieki nad dwoma braćmi i dwójką sióstr.

W 1926 roku Leon został skierowany do pracy w Erywaniu. W 1930 roku rodzina otrzymała dwupokojowe mieszkanie w centrum miasta, niedaleko opery. Mieszkanie to okazało się być przekleństwem dla Lesiszów. W 1937 roku Leon został aresztowany. Doniósł na niego współpracownik, łasy na mieszkanie kolegi. Romuald miał wtedy 17 lat, w panice zniszczył prawie wszystkie odznaczenia ojca. Rodzina starała się zdobyć jakiekolwiek informacje na temat sytuacji Leona, ale okazało się, że został on skazany na łagier bez prawa do korespondencji. W tamtych czasach wyrok ten oznaczał rozstrzelanie. Nie wiadomo, gdzie został pochowany. Ojciec Romualda został pośmiertnie zrehabilitowany w 1954 roku. Rodzina przygotowała dla niego symboliczny grób w Eczmiadzynie, na cmentarzu rodzinnym. Kamień z wykutym napisem umieszczono obok grobu jego żony, która zmarła w 1948 roku.

Najbardziej ironiczne w tej smutnej historii jest fakt, że kiedy Leona sądzono w Erywaniu, w Warszawie jago brat, Aleksander, był prokuratorem.

W 1956 roku Romuald ożenił się. Jego wybranka, Emma, urodziła się w 1928 roku w Rostowie nad Donem (Rosja). Ukończyła tam studia na Wydziale Chemii Rostowskiego Państwowego Uniwersytetu. Emma wraz z rodziną przeprowadziła się do Erywania w 1953 roku. Wtedy też rozpoczęła pracę jako kierownik badawczy w Instytucie „Poilimer”, wchodzącym w skład erywańskiego kombinatu chemicznego „Nairit”. Pracowała tam do 2000 roku, kiedy to przeszła na emeryturę. Właśnie w „Nairicie” Emma poznała Romualda, który najpierw był kierownikiem cechu, potem awansował na kierownika działu technicznego kombinatu. Romuald był trzecią najważniejszą osobą w „Nairicie”.

Rodzina Lesiszów wielokrotnie traciła i nawiązywała kontakty z polską rodziną. Romualdowi pomógł w tym niesamowity splot okoliczności. W bloku, do którego rodzina przeprowadziła się po aresztowaniu ojca, mieszkały jeszcze cztery inne polskie rodziny. Żona sąsiada, mieszkającego piętro wyżej, była Polką. Kiedy pojechała w gości do swojej kuzynki, mieszkającej w Warszawie, raz udały się na spacer na cmentarz. Przypadkowo sąsiadka zauważyła nagrobek z imieniem „Romuald Lesisz” i od razu ze zdziwieniem powiedziała kuzynce, że przecież jej sąsiad tak się nazywa. Okazało się, że w rodzinie kuzynki także był Romuald Lesisz – powstaniec warszawski, rozstrzelany przez hitlerowców. Kuzynka zapoznała sąsiadkę z rodziną Lesiszów. Tak właśnie Romualdowi udało się odnaleźć w Warszawie swoja kuzynkę Zofię, a w Otrębusach – kuzyna Jerzego.

W 1978 roku po raz pierwszy Romuald pojechał do Polski. „Jak trudno oddać słowami wszystkie nasze wrażenia: Warszawa, Kraków, Lublin, Żelazowa Wola! Gdyby panowało wówczas lato, a nie zima, wrażenie te byłyby zapewne jeszcze piękniejsze, ale i tak ciepło otrzymane od naszych bliskich topiło wszelkie lody.”

Romuald i Emma doczekali się dwóch córek: Marii (ur. 1957) i Nairy (ur. 1960). Obie założyły swoje rodziny, wychowują dzieci. Córki starają się podtrzymywać kontakt z krewnymi, mieszkającymi zarówno w Polsce, jak i poza granicami ojczyzny.

Nestor rodu zmarł w 2014 roku. Wszystkim go bardzo brakuje, tęsknota za ojcem, mężem, dziadkiem jest ogromna. Ale on i jego dzieło – imponujące archiwum rodzinne w formie zebranych i uporządkowanych wspomnień, notatek, licznych dokumentów oraz fotografii zebranych w albumy – nie zostanie zapomniane. Z pewnością kolejne pokolenia będą sobie przekazywać interesujące opowieści o swoich przodkach i uzupełniać je o nowe historie, budując w ten sposób poczucie własnej tożsamości. I choć nazwisko Lesisz skończyło się na Romualdzie to może dzięki temu spełni się jego wielkie marzenie i „(…) kto wie, być może któreś z moich wnucząt zapragnie mieć podwójne nazwisko: Avetisjan-Lesisz, Ulihanian-Lesisz?…”.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *